Biblioteka poleca

MĄDROŚĆ WILKÓW. O TYM, JAK MYŚLĄ I TROSZCZĄ SIĘ O SIEBIE. ZDUMIEWAJĄCE FAKTY O ZWIERZĘCIU, KTÓRE JEST NAM BLIŻSZE, NIŻ SIĘ WYDAJE - Eli H. Radinger

Eli H. Radinger – „MĄDROŚĆ WILKÓW. O TYM, JAK MYŚLĄ I TROSZCZĄ SIĘ O SIEBIE. ZDUMIEWAJĄCE FAKTY O ZWIERZĘCIU, KTÓRE JEST NAM BLIŻSZE, NIŻ SIĘ WYDAJE”. Warszawa: Wydawnictwo Czarna Owca, 2019

Wilki – niektórzy postrzegają je jako krwiożercze i niebezpieczne bestie, dla innych są symbolem wolności, romantycznym wyobrażeniem dzikiej przyrody. Jakie są naprawdę? Odpowiedzią na to pytanie jest książka pani Eli Radinger.

Od wielu lat autorka obserwuje wilki w ich naturalnym środowisku, w Stanach Zjednoczonych, a od niedawna również w Niemczech. Dzięki temu otrzymujemy książkę, w której wilk nie jest ukazany ani jako potwór, ani jako symbol ustawiony na piedestale. Czytamy o konkretnych wilkach i ich zwyczajach. Dowiadujemy się, że tak samo jak ludzie, również i one mają swoje indywidualne charaktery, że niektóre lubią zabawę, a inne wolą ciszę i spokój. Z kolei młode wilki bywają niesforne niczym nastolatkowie, więc ich wilczy rodzice (i reszta watahy) mają pełne łapy roboty przy wychowywaniu młodego pokolenia.

Co więcej, zarówno my, jak i wilki żyją w rodzinach, o które dbają, w których są chwile radości i smutku. Owszem, należy pamiętać, że wilki są drapieżnikami, zabijają podczas polowania i niekiedy walk o terytorium. Jednak, czy my ludzie nie postępujemy podobnie? Okazuje się, że nasze gatunki nie są wcale tak bardzo różne, jak mogłoby się nam wydawać. Autorka rozprawia się również z mitami na temat tych stworzeń, przywołuje wyniki niedawnych badań i obserwacji.

Książkę czyta się szybko i dobrze. „Mądrość wilków” to pozycja obowiązkowa dla wszystkich, którzy chcieliby lepiej poznać te stworzenia, a może i samych siebie.

poleca Paulina

Więcej o książce TUTAJ

WYPOŻYCZ

ODZYSKANIE - Anna Robak-Reczek

Anna Robak-Reczek – „Odzyskanie”. Radom : Wydawnictwo Lucky, 2019.

Książka obyczajowa z historią w tle. Powieść opowiadająca o losach ludzi przesiedlanych na tzw. Ziemie Odzyskane, o trudach odnalezienia się w nowej powojennej rzeczywistości. Bohaterowie mający w pamięci dopiero co zakończoną wojnę muszą zaczynać wszystko od początku, w cudzym domu, wśród obcych i często wrogo nastawionych ludzi. Autorka oczami kilku kobiet pokazuje przemiany, jakie od czasów powojennych zaszły w Polsce. Radość z końca wojny skończyła się dość szybko, gdy okazało się, że rządzić będą komuniści… To wzruszająca, niebanalna opowieść przede wszystkim o rodzinie, sile miłości, o szukaniu swojego miejsca na ziemi i  trudnych wyborach.

poleca Beata

Więcej o książce TUTAJ

WYPOŻYCZ

OCZY UROCZNE - Marta Kisiel

Marta Kisiel – „Oczy uroczne”. Uroboros/Grupa Wydawnicza Foksal 2019

Marta Kisiel to znana polska autorka powieści z szeroko pojętej fantastyki. Pisze zarówno dla dorosłych [cykl Dożywocie, Toń], jak również dla dzieci [Małe Licho i tajemnica Niebożątka]. Jej powieści przyciągają, utrzymują w napięciu i często nie pozwalają przestać się śmiać. Nie inaczej jest i tym razem. Kolejna powieść autorki „Oczy uroczne” sądzę, że zauroczy każdego, kto po nią sięgnie. Jest to powieść przede wszystkim o poszukiwaniu siebie i swojego miejsca na ziemi.

Barwni bohaterowie, ciekawa fabuła, spora dawka tajemniczości, odrobina strachu i krztyna humoru to idealny przepis na udane popołudnie z Ałtorką, jak sama o sobie mówi.

Oda Kręciszewska, lekarka, kobieta temperamentna, a przede wszystkim wiła, jej przyjaciel płanetnik Roch, mały czort z wadą wymowy to cudowna mieszanka, która zapewnia udana zabawę. Postaci są nakreślone w sposób ciekawy i barwny, do świata rzeczywistego zgrabnie zagląda fantastyka. Pojawiają się postaci znane z mitologii słowiańskiej. Warstwa  fabularna jest przemyślana, wciąga człowieka do swojego świata nie pozostawiając miejsca na nic innego. Warstwa językowa z całą starannością nakreślona, charakterystyczny, wynikający z wady wymowy, styl czorta bawił do łez.

Brakowało mi jedynie rozwinięcia wątków bohaterów drugiego planu, ale być może taki był zamysł autorki i pojawią się w jej kolejnych powieściach.

Książkę przeczytać można korzystając bezpłatnego dostępu do platformy Legimi. Wystarczy  wejść na stronę www.legimi.pl/wimbp_b i założyć darmowe konto. Wpisać unikatowy kod otrzymany w bibliotece, pobrać bezpłatną aplikację Legimi, a następnie zalogować się do aplikacji i rozpocząć przygodę czytelniczą!

poleca Joanna

Więcej o książce TUTAJ

NIE OTWIERAJ OCZU - Josh Malerman

Josh Malerman – „Nie otwieraj oczu”. Warszawa : Wydawnictwo Czarna Owca, 2019

Wyobraźcie sobie, że nie zobaczycie już więcej błękitnego nieba, zieleni trawy, domów i ludzi na ulicach. Wcale nie dlatego, że to zniknęło lub oślepliście. Wszystko istnieje dalej, a przynajmniej taką macie nadzieję. Wy po prostu nie możecie otworzyć oczu. Jeśli to zrobicie zginiecie. Jesteście zdani na swój słuch, węch i dotyk. Otworzyć oczy możecie tylko w bezpiecznym domu, ale i tam panuje mrok. Wszystkie okna są zasłonięte, a Wy nie możecie choćby na sekundę zerknąć przez nie. Zrobicie to, a zginiecie. Macie świadomość, że na zewnątrz czai się śmiertelne niebezpieczeństwo, ale nie wiecie czym ono jest. Potwór? Wirus? Kosmici? Jedno jest pewne: nie możecie na to spojrzeć, bo zginiecie.

Książka Josh’a Malerman’a przedstawia postapokaliptyczną rzeczywistość, w której człowiekowi zagraża nieznana siła. Powieść zdecydowanie wciąga, a my zaczynamy się zastanawiać czy na pewno w pokoju jesteśmy sami i czy możemy bezpiecznie spojrzeć przed siebie. Melerman nie opisuje jak wygląda owo „coś”, nie wyjaśnia czym jest. Czujemy się przez to nieco zagubieni, ale przybliża nas to do uczuć bohaterów jego książki. Podążamy tak samo jak Malorie i jej dzieci oślepieni, mając nadzieję, że dotrzemy do bezpiecznej przystani. Nie będzie to jednak łatwe, bowiem należy przepłynąć łódką 30 km w dół rzeki. Czy dzieci pozostaną posłuszne i nie zechcą spojrzeć na nieznany im dotąd świat? Czy sama Malorie wytrzyma i nie zerknie na tak dawno nie widziane niebo i drzewa?

Nie jestem fanką horrorów, zarówno tych na ekranie, jak i na papierze. Po „Nie otwieraj oczu” sięgnęłam za namową koleżanki, która przyznała, że na nocce miała „pietra”. Podobnie jak ona miewałam momenty, w których czułam się nieswojo. Autorowi udało się oddać grozę sytuacji. Podobało mi się i jednocześnie przyprawiło o ciarki owo nienazwane zagrożenie. Wyobraźnia mogła poszaleć, a każdy nieznany dźwięk sprawiał, że człowiek mówił „spokojnie, to tylko książka”.

poleca Paulina

Więcej o książce TUTAJ

WYPOŻYCZ

CUDA ZA ROGIEM - Keigo Higashino

Keigo Higashino – „Cuda za rogiem”. Kraków: Wydawnictwo Otwarte sp. z o.o, 2018

Książka „Cuda za rogiem” jest powieścią obyczajową z elementami fantastyki. Shōta, Atsuya i Kōhei tuż po dokonanym napadzie ukrywają się w dawnym sklepie wielobranżowym. Chcą w ten sposób spokojnie przeczekać noc, ale nagle ktoś wrzuca do sklepu kopertę. Okazuje się, że dawny właściciel sklepiku pan Yūji Namiya prowadził tam kącik porad. Osoba, która szukała rady wrzucała list przez otwór w rolecie, zupełnie jak teraz. Jednak obecnie nikt nie zajmuje się sklepikiem, a złodzieje odkrywają, że trzymany przez nich list pochodzi z przeszłości.

Zapewne niejednokrotnie pytamy kogoś o radę lub sami jej udzielamy. Jednak czy pamiętamy później, co komu doradziliśmy lub dzięki czyjej pomocy osiągnęliśmy to, co chcieliśmy? Czy zastanawiamy się jak nasze słowa wpływają na życie innych? Czy w ogóle stosujemy się do udzielonych rad?

Pan Namiya prowadząc swój kącik porad  próbował jak najlepiej odpowiadać na zadawane mu pytania, nawet jeśli dotyczyły błahych spraw. Co stanie się jednak, gdy odpowiedź napiszą złodzieje? I dlaczego otrzymany przez nich list pochodzi sprzed lat? Te pytania zadajemy sobie czytając „Cuda za rogiem”. Książka intryguje od pierwszych stron i z niecierpliwością oczekujemy rozwiązania zagadki. Tymczasem poznajmy kolejne osoby, ich problemy i marzenia. Uświadamiamy sobie także jak bardzo splątały się ich losy. Wszystko jest idealnie powiązane ze sobą. Dodatkowo uroku dodaje orientalna atmosfera, bowiem akcja rozgrywa się w małym miasteczku niedaleko Tokio.

„Cuda za rogiem” to piękna książka, niezwykle wciągająca. Ma w sobie to coś, co sprawia, że książka na długo pozostaje w pamięci i sercu.

poleca Paulina

Więcej o książce TUTAJ

WYPOŻYCZ

PIASKOWA GÓRA - Joanna Bator

Joanna Bator – „Piaskowa Góra”. Warszawa: Wydawnictwo W.A.B, 2009  

„Piaskowa Góra” Joanny Bator to oryginalnie opowiedziana saga, której akcja toczy się w Wałbrzychu w latach 1970-1990, a wspomnieniami sięga lat przedwojennych i wojennych.

Bohaterkami powieści są: Dominika Chmura i  jej matka – Jadwiga oraz cała galeria rozmaitych osobowości, które odgrywają mniejszą lub większą rolę w życiu głównych postaci.

Los bohaterów powieści jest ściśle związany z historycznymi przemianami dokonującymi się w Polsce. Z chwilą upadku komuny, zwolnień z kopalni, okresu stanu wojennego i nadejścia demokracji, niegdyś w miarę zadowoleni mieszkańcy Piaskowej Góry popadają w stagnację i marazm.

Autorce udało się doskonale odmalować rzeczywistość peerelu. I nie jest to jakaś wyszukana rzeczywistość, przeważnie dominuje w niej szarość dnia codziennego, ukazująca przede wszystkim polską mentalność, zaściankowość, nietolerancję dla inności oraz zderzenie naiwnych marzeń z realnością.

Powieść wyróżnia oryginalny język i sposób obrazowania, do którego na początku trzeba się przyzwyczaić. Potem czyta się już jednym tchem. Prowadzona płynnie narracja porywa czytelnika w swój silny, niekiedy rwący nurt, któremu nie sposób się oprzeć. Niczym w zawiłym labiryncie – wchodzi się w jeden z korytarzy, poznaje historię jednego z bohaterów, zostaje w nią wciągnięty jakąś nieznaną siłą i nagle dochodzi się do odgałęzienia tego korytarza, podążając tropem innego bohatera, by ponownie dojść do przerwanej wcześniej opowieści.

poleca Marlena

WYPOŻYCZ

DIABELSKI MŁYN - Aneta Jadowska

Aneta Jadowska – „Diabelski młyn”. Kraków : Wydawnictwo Sine Qua Non, 2018

„Diabelski młyn” to trzeci, finałowy tom serii „Cykl o Nikicie”. Jeśli nie czytaliście poprzednich części to koniecznie nadróbcie te zaległości. Wszystkie tomy są powiązane i należy czytać je we właściwej kolejności: „Dziewczyna z Dzielnicy Cudów”, „Akuszer bogów” i „Diabelski młyn”.

Nikita i Robin, główni bohaterowie serii, to płatni zabójcy pracujący w Zakonie Cieni. Jednakże to nie ich praca jest główmy tematem książki. Owszem, gdyby nie ona, ci dwoje nigdy by się nie spotkali. Jednak ta część cyklu skupia się na próbie odkrycia, kim tak naprawdę jest Robin. W poprzednich tomach poznaliśmy niektóre z tajemnic Nikity, ale jak się okazuje nie wszystkie. Dowiedzieliśmy się także czegoś o Robinie, choć właściwie on nadal pozostał zagadką; nawet dla samego siebie. Nie pamięta on bowiem niczego, co miało miejsce przed spotkaniem z Nikitą. Pozostały mu tylko drobne przebłyski wspomnień… Nikita i Robin są zatem zmuszeni udać się do Archiwum Zakonu, gdzie mogą znaleźć odpowiedzi na nurtujące ich pytania. Nie będzie to jednak łatwe, bowiem aby się tam dostać muszą odbyć podróż przez miejsce, do którego lepiej się nie zapuszczać samotnie – Bezdroża. Dołączają zatem do Czarnego Taboru, któremu przewodzi Cygański Książę. Jednak pomoc z jego strony nie jest bezinteresowna.

Czytając „Diabelski młyn” cieszyłam się, że poznam zakończenie historii Nikity i Robina, a z drugiej strony nie chciałam się z nimi rozstawać. Polubiłam tę dwóję bohaterów, cięte riposty Nikity i dziecięcą ciekawość Robina. Obie postacie są dość nietuzinkowe, skrywają tajemnice i są zabójczo skuteczne w tym, co robią. Jednak w tym tomie moje serce podbił Henio. Nie zdradzę kim jest ani jaką odegra rolę.

Najnowsza powieść Anety Jadowskiej jest niczym kolejka górska w wesołym miasteczku; zaczyna się spokojnie, po czym akcja nabiera zawrotnego tempa, by na koniec wprawić czytelnika w jeszcze większe oszołomienie. W opowieści tej jest spora dawka humoru i magii, ale też bijatyk i trupów. Śmiejemy się wraz z bohaterami, ale i zastanawiamy się czy wyjdą cało z opresji. Jeśli jesteście ciekawi, kim faktycznie jest Robin, jak Nikita radzi sobie ze swoim „drugim ja”, co kryje się w Archiwum Zakonu albo na Bezdrożach i Rubieżach to musicie przeczytać tę książkę i wyruszyć w podróż wraz z Nikitą i Robinem.

„Niech Droga będzie Wam łaskawa”…

 

poleca Paulina

Więcej o książce TUTAJ

WYPOŻYCZ

TOŃ - Marta Kisiel

Marta Kisiel – „Toń”. Warszawa : Uroboros – Grupa Wydawnicza Foksal Sp. z o.o, 2018

Po „Toń” sięgnęłam z racji znajomości wcześniejszego cyklu Marty Kisiel pt. „Dożywocie” (który zdecydowanie polecam – poprawa humoru gwarantowana). Szczerze mówiąc, nawet nie zagłębiałam się w opis, zatem nie wiedziałam czego spodziewać się po tej powieści. Miałam nadziejęna miłą i humorystyczną opowieść. Jednak tym razem autorka zaoferowała mi nieco poważniejszą lekturę. Oczywiście, nie zabrakło tu dowcipu i fantastyki, ale na pierwszy plan wysuwają się jednak relacje międzyludzkie i rodzinne tajemnice.

W książce poznajemy trzy panny Stern: posłuszną Eleonorę, pyskatą Dżusi oraz ich specyficzną i zasadniczą ciotkę Klarę. Relacje pomiędzy nimi można określić jako chłodne, ale wiele się zmieni, gdy jedna (a może wszystkie?) z nich złamie podstawowe reguły panujące w ich domu. Jakie?

„Po pierwsze, nigdy nie wpuszczać nikogo za próg.

Po drugie, nigdy nie zostawiać pustego mieszkania.

Po trzecie, nigdy nie wspominać, co się stało z rodzicami.”

Nie bez powodu rodzice uczą swoje dzieci, aby nie otwierały drzwi nieznajomym… Niestety jako dorośli ludzie zapominamy o tym. Ta jedna chwila nieuwagi sprawi, że Sternówny wplączą się w świat zagadek, morderstw i… czasu. Poznają także siebie, historię własnej rodziny oraz kilka nietypowych osób.

Chociaż książka jest mniej humorystyczna niż poprzednio czytane przeze mnie „Dożywocie” to dałam się jej całkowicie pochłonąć. Powieść czyta się przyjemnie i szybko. Historia jest lekka, lecz niebanalna. Idealny wybór na umilenie urlopu.

poleca Paulina

Więcej o książce TUTAJ

WYPOŻYCZ

POLSKI ESEJ LITERACKI. ANTOLOGIA

„Polski esej literacki. Antologia”. Wrocław : Zakłada Narodowy im. Ossolińskich, 2017

Wydany w ubiegłym roku przez Ossolineum, przygotowany przez Jana Tomkowskiego zbiór „Polski esej literacki. Antologia”, to obok książki „Kosmopolityzm i sarmatyzm: antologia powojennego eseju polskiego” pod red. Doroty Heck z 2003 r., jedyna publikacja gromadząca tak obszerny wybór polskiej eseistyki. Profesor Tomkowski prezentuje czytelnikom 40 literackich prób, począwszy od tekstów Norwida: „Białe kwiaty i Czarne kwiaty”, przez utwory mistrzów polskiej eseistyki ubiegłego wieku, jak Jerzy Stempowski, Stanisław Cat-Mackiewicz, Jan Kott czy Zbigniew Herbert, aż po przykłady eseistycznego dorobu tworzących do dziś Wojciecha Karpińskiego i Jarosława Marka Rymkiewicza. Wśród autorów zamieszczonych w tym liczącym około 1000 stron tomie, obok tak znanych twórców jak Miłosz, Gombrowicz czy Herling-Grudziński, pojawiają się nazwiska pisarzy mniej rozpoznawalnych lub nieco zapomnianych, jak chociażby Kazimierz Chłędowski czy Mieczysław Brahmer, których dzieła dla wielu czytelników mogą być inspirującym odkryciem.

Eseje składające się na zbiór tworzą pasjonującą panoramę artystycznej refleksji nad egzystencją, historią, kulturą i sztuką. Ta pełna erudycji i świetnego stylu księga pozwala na szerokie zapoznanie się z intelektualnym dorobkiem rodzimej literatury ostatnich 160 lat. Z uwagi na to, jak mało jest podobnych antologii na naszym rynku wydawniczym, samo jej pojawienie się oraz ilość wybitnych nazwisk polskiej kultury w niej zgromadzonych, powinna być zachętą do sięgnięcia po tę wspaniałą pozycję. Całość poprzedzona jest wstępem prof. Tomkowskiego, w którym przedstawia historię gatunku, dzieje polskiego eseju, omawia tematykę prezentowanych szkiców oraz uzasadnia wybór poszczególnych tekstów. Książka z pewnością nie na wakacyjny weekend, raczej na długie pourlopowe tygodnie.

poleca Marcin

Więcej o książce TUTAJ

WYPOŻYCZ

KRONIKI KOTA PODRÓŻNIKA - Hiro Akirawa

Hiro Akirawa – „Kroniki kota podróżnika”. Warszawa : Prószyński Media Sp. z o.o, 2018

„Kroniki kota podróżnika” to moje pierwsze spotkanie z literaturą japońską. Nie do końca wiedziałam czego się spodziewać. Miłej i lekkiej lektury czy poważnej powieści, a może zabawnych anegdot z życia japońskiego społeczeństwa czy wzruszającej historii miłości między człowiekiem a zwierzęciem?

Właściwie dostałam wszystko. Miałam możliwość wejrzenia w japońską kulturę, mogłam śmiać się z przygód bohaterów, a także dzielić z nimi smutek i chwile wzruszenia. Natomiast lekkość języka sprawiła, że powieść pochłonęłam w mgnieniu oka. Dałam oczarować się Nanie i jego sposobie narracji. A to nie byle jakie zadanie dla… kota. Tak, Nana, który opowiada nam swoją historię jest kotem. Książka została tak napisana, że dowiadujemy się o poszczególnych wydarzeniach z jego punktu widzenia, co często prowadzi do pełnych humoru „dialogów” między nim, a jego właścicielem. Jednak „Kroniki…” to nie tylko powieść dla miłośników kotów czy czworonogów. Owszem, odnajdziemy w niej wiele zabawnych scen z życia właściciela kota, ale jest tu coś więcej. Książka ta bawi, wzrusza, jest zapisem miłości i oddania między człowiekiem i zwierzęciem, a także tego, jak nasze życie ma wpływ na życie innych.

Nanę i jego właściciela, Satoru Miyawaki, poznajemy kilka lat przed aktualnymi wydarzeniami z książki. Obecnie Satoru, mimo swej ogromnej miłości do kota jest zmuszony poszukać mu nowego domu. W tym celu obaj wyruszają w podróż, odwiedzając dawnych przyjaciół Satoru. Nie jest to jednak podróż tylko dosłowna. Wraz z kolejnymi miejscami i osobami, poznajemy minione wydarzenia oraz spostrzeżenia Nany dotyczące ludzi, zwierząt oraz świata.

„Kroniki kota podróżnika” to powieść, która z pewnością zagości na liście moich ulubionych książek. Stanowi ona piękny obraz przyjaźni między ludźmi, a także między człowiekiem a zwierzęciem. Zdecydowanie polecam.

poleca Paulina

Więcej o książce TUTAJ

WYPOŻYCZ

FRANCUSKI PIESEK - Marta Obuch

Wartka akcja, dwie szalone kobiety i sporo śmiechu, tak można by pokrótce streścić książkę Marty Obuch.  „Francuski piesek” to kontynuacja rewelacyjnej komedii kryminalnej „Łopatą do serca”. Misia i Zuza poza remontem domu, przeżywają sporo zabawnych, a nawet absurdalnych przygód. Transport nieboszczyka samochodem – chłodnią, pomoc krynicy językowych wpadek Ryszardzie Kociołek czy chociażby akcja odwetowa na Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych nazywanych w powieści Zakładem Utylizacji Społeczeństwa. Do tego pewien przystojny francuz, dwóch sfrustrowanych policjantów i niebezpieczny gangster, a kiedyś przecież mąż…

Świetne dialogi, trzymająca w napięciu fabuła, wyraziste, a czasem wręcz przerysowane postaci [Ryszarda] to siła tej książki. Pozycja obowiązkowa na letnie leniwe popołudnia.

poleca Joanna

Więcej o książce TUTAJ

WYPOŻYCZ

Książkę przeczytać można również korzystając bezpłatnego dostępu do platformy Legimi. Wystarczy  wejść na stronę www.legimi.pl/wimbp_b i założyć darmowe konto. Wpisać unikatowy kod otrzymany w bibliotece, pobrać bezpłatną aplikację Legimi, a następnie zalogować się do aplikacji i rozpocząć przygodę czytelniczą!

CIOTKA POLDI I SYCYLIJSKIE LWY - Mario Giordano

Mario Giordano – „Ciotka Poldi i sycylijskie Lwy”. Kraków : Wydawnictwo Initium, 2017

„Ciotka Poldi i sycylijskie Lwy” Mario Giordano to lekka, zabawna powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym. Poldi  to zwariowana 60-latka mieszkanka Monachium, która chce zmienić wszystko w swoim życiu. Kupuje mieszkanie na wyspie z widokiem na Etnę. Do remontu zatrudnia miejscowego chłopaka, który znika i tu zaczynają się przygody ciotki Poldi. Jest to sympatyczna, żywiołowa, gorąca jak lawa bohaterka. Ma wiele słabości. Lubi szokować wyglądem, nie stroni od alkoholu i  ukradkiem robi zdjęcia przystojnym, włoskim policjantom… Książka ma dwie narracje samej bohaterki i jej krewnego, który chce zostać pisarzem. Akcja toczy się szybko, przygody ciotki momentami są absurdalne, ale przez to wprawiają w dobry nastrój.

Warto zarezerwować czas i sięgnąć po książkę tryskającą humorem, pięknymi opisami wyspy, inteligentnymi dialogami. Autor jest Włochem i oddał w powieści atmosferę Dolce Vita. Cieszę się, że będzie jej kontynuacja. Polecam.

poleca Dorota

Więcej o książce TUTAJ

WYPOŻYCZ

ZAŁATW PUBLIKĘ I SPADAJ: W POSZUKIWANIU JAMESA BROWNA, AMERYKAŃSKIEJ DUSZY I MUZYKI SOUL - James McBride

James McBride – „Załatw publikę i spadaj: w poszukiwaniu Jamesa Browna, amerykańskiej duszy i muzyki soul”. Wołowiec: Wydawnictwo Czarne, 2018

Kolejna, interesująca pozycja z Serii Amerykańskiej Wydawnictwa Czarne. Jej bohaterem jest James Brown jeden z najbardziej charyzmatycznych i utalentowanych artystów, mający olbrzymi wpływ na rozwój muzyki. Z jednej strony prekursor takich gatunków jak rhytm and blues, soul and funk, niezwykła osobowość sceniczna, człowiek rozdający pieniądze na rzecz biednych dzieci. Z drugiej strony biznesmen robiący kiepskie interesy, szef trzymający swój zespół twardą ręką, osoba mająca swoje słabostki.

Autor stara się przybliżyć szczególnie mniej znane fragmenty biografii Jamesa Browna, jego dzieciństwo i wszystko to, co ukształtowało go jako człowieka i artystę.

Dotarł do osób znających Browna i z nim współpracujących na różnych etapach jego życia.

Historia życia Jamesa Browna to także historia Ameryki, a zwłaszcza Południa Ameryki i jego biedy, niesprawiedliwości społecznej i konfliktów rasowych.

Książka ta to nie tylko biografia artysty, to coś znacznie więcej.

poleca Bożena

Więcej o książce TUTAJ

WYPOŻYCZ

SYCYLIA - Dominika Friedrich

Dominika Friedrich – „Sycylia”. Bielsko Biała: Pascal, 2017

Przed nami sezon wakacyjny. Pewnie wielu z nas ma dylemat dokąd pojechać, co nowego zobaczyć? Wszystkim niezdecydowanym polecam przewodnik „Sycylia” autorstwa Dominiki Friedrich. Już sama szata graficzna wprawia w dobry nastrój i zachęca do wyjazdu, a porady autorki są nietuzinkowe i z tzw.  pierwszej ręki. Autorka mieszka we Włoszech 27 lat. O pani Dominice można by napisać książkę, ponieważ  jest wulkanem energii i pomysłów. Z zawodu jest inżynierem budowlanym, wyszła z mąż za Włocha i od 1991 roku mieszka w Kalabrii. Prowadzi dwa blogi o podróżach: Kalabria bocznymi drogami oraz Sycylia bocznymi drogami.

Przewodnik ma 9 rozdziałów. Oprócz wprowadzenia, krótkiej historii wyspy i informacji praktycznych, znajdziemy w nim dokładne mapy z zaznaczonymi trasami przejazdów. Zaletą przewodnika jest podział wyspy na regiony z dokładnymi wskazówkami, co zobaczyć, gdzie dobrze zjeść oraz jak dojechać. Jeden z rozdziałów dedykowany jest pobliskim atrakcjom  Sycylii. Opisuje m.in. Wyspy Eolskie, Wyspy Liparyjskie i Wyspy Pelagijskie.

Zachęcam do zapoznania się z tym przewodnikiem. Napisany jest z pasją i znajomością tematu. Być może zainspiruje on do podróży po tej pięknej wyspie.

poleca Dorota

Więcej o książce TUTAJ

WYPOŻYCZ

ROZMÓWCA - Chris Carter

Chris Carter – „Rozmówca”. Katowice : Sonia Draga, 2018

„Rozmówca” Chrisa Cartera to już 8 tom cyklu o detektywach Hunter i Garcia. Jednak książkę można czytać bez znajomości poprzednich części. Natomiast dla tych, którzy znają już twórczość tego autora, będzie to kolejna porcja dobrze napisanego thrillera.

W najnowszej książce Carter już od pierwszych stron wciąga nas w koszmarną grę złoczyńcy, który najpierw nęka swe ofiary, by ostatecznie je zabić. Detektywi muszą ustalić kim jest sprawca, czym się kieruje, a przede wszystkim, kto figuruje na jego liście. Jednak nie będzie to łatwe zadanie, bowiem poszukiwany nie pozostawia po sobie żadnych śladów, a zamordowanych nie łączy nic prócz korzystania z serwisów społecznościowych. Czyżby tym razem detektywom przyszło się zmierzyć z przestępcą doskonałym?

Chociaż dostrzegam w książce pewien schemat działań – morderca wybiera swe ofiary na podstawie ich aktywności internetowej, a detektyw Hunter znajduje się w sytuacji bez wyjścia – czyta się ją bardzo dobrze. Co więcej, „Rozmówca” trzyma w napięciu do ostatniej strony, a nawet do ostatniego zdania. Akcja nie zwalnia ani na moment, a wraz z kolejnymi rozdziałami nasza ciekawość rośnie. Książka hipnotyzuje, sprawia, że przenosimy się do Los Angeles i ruszamy śladem przerażających zbrodni. Carter nie stroni od brutalności i realistyczny opisów ofiar oraz miejsc zbrodni, dlatego książka nie jest dla osób wrażliwych. Jednak jeśli ktoś lubi naprawdę mocne thrillery to z pewnością spodoba mu się „Rozmówca”.

poleca Paulina

Więcej o książce TUTAJ

WYPOŻYCZ

BUDKA SUFLERA - MEMU MIASTU NA DO WIDZENIA. MUZYKA - MIASTO - LUDZIE - Jarosław Sawic

Jarosław Sawic – „Budka Suflera – Memu miastu na do widzenia. Muzyka – miasto – ludzie”. Warszawa : Prószyński Media, 2017

Kilka miesięcy temu, nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka ukazała się książka Jarosława Sawica Budka Suflera – Memu miastu na do widzenia. Muzyka – miasto – ludzie. Jest to pierwsza autoryzowana biografia jednego z najpopularniejszych polskich zespołów rockowych. Kultowa grupa doczekała się szczegółowego omówienia twórczości i wieloletniej kariery w bogato ilustrowanej, ponad 750 stronnicowej księdze. W wymienionych w podtytule rozdziałach przeplatających się przez to imponujące wydawnictwo, opisane są inspiracje i okoliczności powstania największych utworów Suflerów; omówione zostały płyty i przywołane najważniejsze koncerty. Przedstawione są sylwetki muzyków tworzących zespół na przestrzeni 40 lat oraz osób blisko związanych z Budką; wśród nich pojawiają się m.in. wokalistki: Anna Jantar i Urszula, autor tekstów Andrzej Mogielnicki czy reżyser Maciej Dejczer. Książka jest w końcu swoistym hołdem dla miasta Lublin, którego życie kulturalne i miejsca związane z historią zespołu stanowią tło opowieści Sawica. Wielką siłą publikacji jest mnogość anegdot i wypowiedzi członków zespołu oraz doskonała znajomość tematu i lekkie pióro autora. Książka nie tylko dla fanów lubelskiego bandu.

poleca Marcin

Więcej o książce TUTAJ

WYPOŻYCZ

HODOWCA ŚWIŃ - Anna Zacharzewska

Anna Zacharzewska – „Hodowca świń”. Warszawa : Burda Publishing Polska, 2017

Rafał Tusza – szef dużej firmy wędliniarskiej, organizuje dla swoich pracowników wyjazd integracyjny. Grupa siedmiu menadżerów wraz z szefem ląduje na wsi – w gospodarstwie, w którym nie ma nic do jedzenia. Bohaterowie odcięci od świata, muszą sami zdobyć pożywienie. Zaczyna się walka, która przynosi nieoczekiwany finał a psychopatyczna zabawa przeradza się w tragedię. 
W HODOWCY ŚWIŃ Anna Zacharzewska przedstawia bezwzględny świat korporacji. Odsłania kulisy pracy dyrektorów w dużej firmie, zmuszając do zastanowienia się, ile człowiek jest w stanie poświęcić dla dostatniego i wygodnego życia.
Autorka serwuje nam rzeczywistość okrutną i ponurą, w której dominuje bezkompromisowa rywalizacja, walka o dominację oraz ciche przyzwolenie na poniżanie i szantaż; nie ma za to tolerancji dla słabości, bo te natychmiast wykorzystywane są przez szefa lub współpracowników.
Bohaterowie tkwią w impasie, są bierni, nie mają odwagi odejść z pracy, która pod każdym względem ich wykańcza; jednocześnie są tak skonstruowani, że nie sposób im współczuć, a ich postępowanie nie znajduje, w moim systemie wartości, zrozumienia.
Książkę, mimo ciężkiej tematyki, czyta się łatwo i szybko, język przyjemny w odbiorze, zakończenie zaskakuje.
Gorąco zachęcam do sięgnięcia po tę pozycję, gdyż zasługuje na uwagę.

poleca Marlena

Więcej o książce TUTAJ

WYPOŻYCZ

KRAWCOWA Z DACHAU - Mary Chamberlain

Mary Chamberlain – „Krawcowa z Dachau”. Warszawa : Świat Książki, 2016

„Krawcowa z Dachau” nie jest, jak mógłby sugerować tytuł, kolejną książką o obozie koncentracyjnym. Jest to historia o dziewczynie, marzącej o innym, lepszym życiu, naiwnej, samotnej mimo posiadania rodziców i rodzeństwa; historia o konsekwencjach dokonanego wyboru, o pełnej determinacji walce o przetrwanie.
Bohaterką jest 18-letnia Angielka, Ada Vaughan, pochodząca z biednej rodziny. Dziewczyna jest bardzo utalentowana, potrafi skroić i uszyć wszystko, a także bardzo trafnie doradzić klientkom, w jakim fasonie będzie im najlepiej. Marzy o własnej pracowni krawieckiej, o tym, że będzie drugą Coco Chanel. I wszystko wskazuje na to, że jej marzenia mogą się spełnić. Klientki ją doceniają, a właścicielka zakładu, w którym Ada pracuje, powierza jej coraz bardziej odpowiedzialne zadania.
Pewnego dnia na drodze dziewczyny staje Stanislaus von Lieben, podający się za barona. Imponuje Adzie obyciem, majątkiem, galanterią. Zauroczona, naiwna w swej młodości kobieta, pomimo zewsząd płynących sygnałów o wojnie, potajemnie wyjeżdża z nim do Paryża. Decydując się na ten krok nie zdaje sobie sprawy, że nie będzie to urocza, kilkudniowa wycieczka do świata mody. Dziewczyna nie przypuszcza nawet, gdzie będzie jej wymarzona pracownia i gdzie zrobi wspaniałą „karierę” – w domu komendanta obozu w Dachau. Tak upragniona sława w końcu okaże się przekleństwem.
Losy wojenne Ady są dramatyczne i wstrząsające, ale kwintesencją powieści jest jej zakończenie, które dzieje się już po wojnie. Czytelnik absolutnie nie jest na nie przygotowany i czytając, nie dowierza własnym oczom, że tak może skończyć się ta historia.
Powieść jest doskonale napisana, bardzo wciągająca i bardzo emocjonalna. Po jej przeczytaniu trudno jest tak po prostu wrócić do życia i nie myśleć o historii krawcowej z Dachau.  Długo pozostaje w pamięci.

poleca Mirosława

Więcej o książce TUTAJ

WYPOŻYCZ

W EMIGRACYJNYM LABIRYNCIE. LISTY 1965-1982 - Sławomir Mrożek

Sławomir Mrożek – „W EMIGRACYJNYM LABIRYNCIE. LISTY 1965-1982”. Kraków : Wydawnictwo Literackie, 2017

W emigracyjnym labiryncie. Listy 1965-1982 to kolejna, po tomach korespondencji Sławomira Mrożka z m.in. Stanisławem Lemem, Janem Błońskim czy Erwinem Axerem, porcja listów opublikowana przez Wydawnictwo Literackie. Tym razem drugą stroną epistolarnego dialogu jest Leopold Tyrmand. Listy ukazują intelektualną więź i osobistą sympatię pisarzy, których bliskość światopoglądowa niekoniecznie i nie wszystkim mogłaby wydawać się oczywista. Styl korespondencji jest często dowcipny i ironiczny, niekiedy przechodzi w poważny i szczery ton. Wśród poruszanych wątków pojawiają się wypowiedzi dotykające takich zagadnień jak na przykład: stosunek pisarzy do PRL-owskiej Polski, problem bycia polskim twórcą na Zachodzie czy choćby konfrontacja własnych wyobrażeń o wolnym świecie z rzeczywistością. Zagłębiając się w tę wieloletnią rozmowę literatów, czytelnik dowiaduje się również o wielu ciekawych szczegółach z ich życia prywatnego. Książkę opracował i opatrzył wstępem Dariusz Pachocki. Dodatkiem do zbioru listów są dwa szkice Tadeusza Nyczka poświęcone obu autorom. Obowiązkowa pozycja dla miłośników twórczości i biografii Mrożka i Tyrmanda, a także dla wszystkich zainteresowanych emigracyjnym życiem literackim.

poleca Marcin

Więcej o książce TUTAJ

WYPOŻYCZ

NAKARM MNIE - Julita Strzebecka

Julita Strzebecka– „NAKARM MNIE”. Zakrzewo : Wydawnictwo Replika, 2017

Joannę – dyrektor finansową, zamożną wielbicielkę muzyki poważnej i jedzenia poznajemy w trudnym dla niej momencie życia. Właśnie się rozwiodła. Towarzyszy jej smutek, tęsknota i brak sensu życia. Ukojenie znajduje w obżarstwie, lecz otyłość zaczyna utrudniać jej codzienne funkcjonowanie. Każdy dzień to walka, na którą zwyczajnie nie starcza sił. Brak pewności siebie maskuje aroganckim i bardzo roszczeniowym stylem bycia. Gdy jej ciało zaczyna buntować się przed nadmiarem cukrów i tłuszczów, Joanna postanawia się leczyć. Wydawałoby się, że poznanie Wiktora – lekarza bariatry pomoże jej odzyskać zdrowie. Bohaterka nie wie jednak, że mężczyzna skrywa mroczną tajemnicę. Krok po kroku osacza kobietę. 
NAKARM MNIE –  to mocny debiut Julity Strzebeckiej, książka jakże inna od pozostałych i chyba pierwsza na polskim rynku wydawniczym poruszająca temat, o którym nie mówi się głośno, temat feedersów – tzw. dokarmiaczy oraz ich ofiar, czyli kobiet dobrowolnie poddających się temu procederowi.
Jest to książka kontrowersyjna, zachowania głównych bohaterów są niezrozumiałe, często wywołujące w odbiorcy złość, szok, obrzydzenie i niechęć, a mimo to czytaniu towarzyszy ciekawość co będzie dalej i jak się skończy cała historia.
Powieść napisana jest łatwym w odbiorze językiem, a bohaterowie zostali skonstruowani w taki sposób, że właściwie nie da się ich polubić czy któremuś współczuć.
Książka na długo zapada w pamięć, może dlatego że nie da się jej czytać bez jakiegokolwiek zaangażowania emocjonalnego.
Więcej nie zdradzę. Za to gorąco polecam!!

poleca Marlena

Więcej o książce TUTAJ

WYPOŻYCZ

PANI KEBAB: OPOWIEŚCI POLSKIEJ EMIGRANTKI - Kamila Czul

Kamila Czul – „PANI KEBAB : OPOWIEŚCI POLSKIEJ EMIGRANTKI”. Warszawa: Wydawnictwo Czerwone i Czarne Sp. z o.o, 2017

Książka składa się z krótkich historii podzielonych na dwie części.
W pierwszej – „Pani Kebab w szkole” bohaterka jest nauczycielką języków „wschodnioeuropejskich” w szkole dla trudnej młodzieży. Młodzieży – niepokornej, niechcącej się uczyć, wszczynającej awantury i rozboje, młodzieży, która już na starcie jest na skreślonej pozycji, więc poświęcanie jej czasu to dla nauczycieli strata czasu i energii…
W drugiej części („Pani Kebab wśród dorosłych”) pani Kebab zmienia pracę (jest tłumaczem dla brytyjskich instytucji). Opisy szkolnej dżungli ustępują miejsca opisom sal sądowych, mieszkań socjalnych i szpitali. Bohaterka mierzy się z ludzkimi tragediami, dramatami nie tylko jednostek, ale i całych rodzin. Pani Kebab jest świadkiem i uczestnikiem mrocznej strony emigracji.
Na szczególną uwagę zasługuje język. Żyje własnym życiem, jest niczym kolejny bohater – ironiczny, zabawny, dowcipny (odwrócony szyk, zabawne metafory, przewrotne porównania).
I choć język skrzy się humorem, tematyka już nie. Jest wręcz przytłaczająca… A wszystko to na tle (nie mniej absurdalnej, niż nasza, rodzima) angielskiej rzeczywistości.
Taki duet to mieszanka iście wybuchowa. Przekonajcie się sami!

poleca Marlena

Więcej o książce TUTAJ

WYPOŻYCZ

TRUP NA PLAŻY I INNE SEKRETY RODZINNE - Aneta Jadowska

Aneta Jadowska – „TRUP NA PLAŻY I INNE SEKRETY RODZINNE”. Kraków : Wydawnictwo Sine Qua Non, 2018

Aneta Jadowska – pisarka fantasy, autorka serii o wiedźmie policjantce Dorze Wilk, a także szamańskiej serii o Witkacym, jej przyjacielu i byłym partnerze, debiutuje w nowym gatunku, stawiając tym razem na kryminał.
Główną bohaterką jest Magda Garstka, która po wielu latach wraca do rodzinnej Ustki. Po śmierci ojca mieszkała z ciocią w Łodzi. Teraz wróciła, zamieszkała z babcią, pracuje jako kelnerka w cukierni i pomaga babci prowadzić mały hotel Wielka Niedźwiedzica.
Karuzelę wydarzeń rozkręca poranny spacer po plaży i tytułowy trup. Znalezienie ciała, nomen omen, byłego gościa pensjonatu Garstków, popycha Madzię do działania. Na własną rękę postanawia rozwiązać zagadkę, by przekonać się, że wiąże się ona ze skrzętnie skrywanymi przez babcię tajemnicami rodzinnymi, o które Magda bała się wcześniej zapytać.
Przyjemne tło książki tworzy Ustka, jej sztandarowe usteckie krówki oraz cała rodzina Garstków. Zresztą rodzina jest też siłą tej książki, sympatyczna kuzynka Madzi – Monika, która wkrótce wychodzi za mąż, wujek Marek, wyrozumiały policjant i po prostu dobry człowiek, szalona ciocia o artystycznej duszy oraz przede wszystkim tajemnicza babcia.
Umieszczenie akcji nad Bałtykiem przywołuje wspomnienia szumu morza, smażonej rybki i tłumu turystów. Jeśli dodamy do tego tajemnice rodzinne, amatorskie śledztwo i zakręcony wieczór panieński,  wychodzi całkiem zgrabny pakiecik. Książka reklamowana jest jako rozrywkowy kryminał w stylu Joanny Chmielewskiej dla trzech pokoleń kobiet i z tą opinią zgadzam się w całej rozciągłości. Serdecznie polecam.
Książkę przeczytać można korzystając bezpłatnego dostępu do platformy Legimi. Wystarczy  wejść na stronę www.legimi.pl/wimbp_b i założyć darmowe konto. Wpisać unikatowy kod otrzymany w bibliotece, pobrać bezpłatną aplikację Legimi, a następnie zalogować się do aplikacji i rozpocząć przygodę czytelniczą!

poleca Joanna

Więcej o książce TUTAJ

WYPOŻYCZ

MINIMALIZM PO POLSKU CZYLI JAK UCZYNIĆ ŻYCIE PROSTSZYM - Anna Mularczyk-Meyer

Anna Mularczyk-Meyer – „Minimalizm po polsku czyli jak uczynić życie prostszym”. Wołowiec: Black Publishing, 2014

W ostatnich latach można zaobserwować wzrost zainteresowania pojęciem minimalizmu. Na jego temat pojawiło się sporo książek oraz blogów. Niedawno trafiłam na książkę pani Anny Mularczyk-Meyer „Minimalizm po polsku czyli jak uczynić życie prostszym”. Wprawdzie książka została wydana w 2014 r., ale spodobała mi się bardziej niż niektóre z późniejszym publikacji innych autorów.

Moim zdaniem autorce udało się „spolszczyć minimalizm”. Pani Mularczyk-Meyer ukazała skąd bierze się nasza chęć gromadzenia i niechęć do wyrzucania („a to się jeszcze przyda”). Postawy te mają swoje korzenie w naszej historii. Jeszcze do niedawna mogliśmy tylko pomarzyć o rzeczach z Zachodu, dziś mamy (prawie) nieograniczone możliwości w kupowaniu. Do tego spece od marketingu dobrze wykonują swoją pracę, wywołując w nas już nie tylko chęć posiadania, a wręcz przymus. Ile razy myślimy: muszę to mieć, zobacz to jest w promocji, więc dlaczego tego nie kupić?; tę rzecz mają już moi sąsiedzi i znajomi, a dlaczego nie ja? Niestety często łapiemy się na te sztuczki. Nie zastanawiamy się czy dany przedmiot jest nam rzeczywiście potrzebny. Czasami zachowujemy się jak nasi rodzice i dziadkowie w czasach PRL-u: jeśli jest coś w sklepie, to trzeba kupić, nieważne czy faktycznie tego potrzebujemy. Nie oznacza to jednak, że mamy przestać kupować. Kupujmy, ale mądrze i to co, faktycznie jest nam niezbędne.

Pani Anna Mularczyk-Meyer tłumaczy, że „Minimalizm to wielkie porządki i poszukiwanie prostoty – na początku w przestrzeni materialnej, także w sferze ciała, potem w umyśle, wreszcie w relacjach z innymi ludźmi.” Dalej czytamy: „Minimalizm nie sprowadza się do wyznaczanie sobie liczby narzędzi, ale polega na wyborze tych najwłaściwszych”, dzięki którym możemy być świadomymi konsumentami, żyć spokojniej, zdrowiej, mieć więcej czasu dla siebie, rodziny, przyjaciół, a także zaoszczędzić pieniądze; mówiąc ogólnie: czuć się lepiej w swojej skórze.

poleca Paulina

Więcej o książce TUTAJ

WYPOŻYCZ

Selma (2014)

Selma (2014)

Istnieje powód, dla którego film Ava Duvernay nazywa się Selma, a nie Martin Luther King. Podobnie jak obraz Stevena Spielberga Lincoln łączy on wiele rozmaitych płaszczyzn: manewry  polityczne, walki oraz negocjacje. Buduje również portret Kinga–człowieka. Pokazuje jego działania, osobiste wątpliwości i wysiłki. Inspiruje, sugerując, że szacunek dla dr Kinga został przyznany osobie, która nie różni się od każdego z nas. Jeśli on mógł wywołać zmiany, nie mamy wymówki – my także możemy. Dzieło to mogłoby istnieć wyłącznie jako amerykańska lekcja historii, która ma na celu wgląd do ciemniejszych kart przeszłości. Selma to jednak coś więcej. Przedstawia ewolucję zmian, rzuca światło na dawne wydarzenia, ale przede wszystkim odzwierciedla ówczesne społeczeństwo i jego postawy moralne, etyczne i światopoglądowe. Wiele z nich nie jest nam obce do dziś. Aktualność skryptu to przypomnienie, że Ci, którzy nie znajdą historii, skazani są na jej powtarzanie. Dzieło to, to nie tylko okno na przeszłość, ale także upomnienie na przyszłość. Skupia się na znaczącym momencie w walce o prawa obywatelskie, zapewniając wgląd w życie Martina Luthera Kinga.

W porównaniu do wielu filmów biograficznych Selma unika opowieści od narodzin do śmierci, pokazując wąską część, która jednak ma ogromne znaczenie dla całości. Jak już wspominałam, reżyserka pokazuje dr Kinga jako człowieka, nie tylko zaś jako legendę. Tak jak każdy miewał chwile zwątpienia, popełniał błędy. Widzimy nie tylko lidera, którego ogromny duch walki i dalekosiężne marzenia doprowadziły do przełomowych zmian. Film nie jest wyłącznie rejestrem wydarzeń sprzed pół wieku, pokazuje, kim był Luter King. A był nie tylko twarzą wydarzeń, mówcą i więźniem. Przynależał do ludzi, którzy  podążali za nim i wierzyli w niego. Inspirował i prowadził tysiące. Zmieniał kraj pomimo sprzeciwu wielu środowisk, gróźb i przemocy.

Filmowi udaje się uniknąć bycia wyłącznie filmem biograficznym, stając się obrazem, który w równym stopniu jest o marszu na rzecz praw obywatelskich, jak i Martinie Lutherze Kingu. To poruszająca historia, która oddziałuje na nas na wielu poziomach. Polityka jest głównym elementem, ale nie bardziej znaczącym niż walka zwykłych ludzi czy przywództwo dr Kinga. Twórcom udaje się stworzyć atmosferę napięcia i ciągłego zainteresowania dynamiką relacji między poszczególnymi bohaterami. Ważna jest również historia. Musimy jednak pamiętać, że dla współczesnego pokolenia to czasy nie tak bardzo odległe, a wiele idei ma charakter uniwersalny i ponadczasowy. Ludzie dotknięci wówczas byli nierównością rasową, która prowadziła do walki nie tylko o prawo do głosowania, ale przede wszystkim o godność i równouprawnienie w codziennym życiu. Warto pamiętać, że prawa te nie zostały zapewnione tylko przez jedno pociągnięcie piórem w Gabinecie Owalnym. Potrzebny był czas i zmiany społeczne oraz światopoglądowe. A to długi i skomplikowany proces. Reasumując, Selma na pewno dostarczy nam kilku znakomitych, intymnych chwil, które zostaną z nami na dłużej. Film ten to swego rodzaju lustro ukazujące niełatwą, ale prawdziwą historię.

poleca Agnieszka / Bulwar Filmowy

WYPOŻYCZ

Whiplash (2014)

Whiplash (2014)

Bohater Whiplash, Andrew pragnie być zapamiętany. Nie przez rodzinę i przyjaciół, ale przez tłumy nieznanych twarzy, które docenią jego wielkość. Chce, aby wspominano go jako perfekcyjnego muzyka. Jego przepustką do sławy ma być perkusja i jedna z najlepszych  muzycznych szkół w kraju. W głębi duszy jest pewien, że ma szansę zostać kolejnym Buddy’m Rich’em. To niewiarygodne marzenie stanie się rdzeniem tego filmu. Bohater przechodząc przez szeregi kolejnych szkolnych zespołów, w końcu trafia do najlepszego. Ponieważ każdy wielki talent potrzebuje wielkiego mentora, na drodze do wybitności Andrew staje Terence Fletcher.

Obraz to emocjonująco nieprzewidywalna walka wielkich indywidualności. Skrajne charaktery, które połączyło jedno – podążanie wyznaczoną drogą. Muzyka jest ich drogowskazem. Fletcher poszukuje wielkiego talentu na miarę Charliego Parkera, a Andrew chce pokazać swój światu. Intensywność relacji odczuwalna jest także w grze aktorskiej. Dwie fascynujące role. J.K. Simmons zagrał postać, którą łatwo przesadzić, wyolbrzymić. Kiedy wybucha wściekłością wydaje się poza kontrolą – jakby zasysał całe powietrze z pomieszczenia, w którym się znajduje. Nigdy jednak nie czujemy, że tworzy karykaturę człowieka. Jest to prawdziwie tragiczna postać, do której część widowni na pewno poczuje sympatię. W moim wypadku tak się nie stało, ale zaintrygował mnie na czas dłuższy niż trwanie seansu filmowego. Miles Teller jak Andrew nie poddaje się, ćwiczy po nocach, słucha muzyki mistrzów. Jego determinacja jest tak intensywna, że wielokrotnie będziemy świadkami pęcherzy na dłoniach, a bandaże zasłaniać będą niezagojone rany. Sceny z nim nie tylko poruszają naszą wrażliwość, ale czujemy niemal prawdziwy ból fizyczny. Kiedy Fletcher naciska coraz mocniej, Andrew nie zwalnia, wręcz przeciwnie, przekracza swoje granice – zarówno te fizyczne, jak i psychiczne. A my wraz z nim. W tym momencie nasuwają mi się kolejne refleksje. Czy istnieje granica na drodze do wielkości, której nie powinniśmy  przekraczać? Sądzę, że prawdziwy geniusz nie zna granic, wykracza daleko poza nie. Często jednak okupuje swój sukces morderczą pracą. Jest to wyzwanie – grać tak, aby przez ból dojść do doskonałości. Możliwe, że gdzieś w tym  niewiarygodnym i niewyobrażalnym terrorze zagubią się wielkie, lecz wrażliwe talenty. Tylko najsilniejsi, najbardziej odważni przetrwają szkołę życia Terence’a Fletchera i jemu podobnych.

Whiplash oddziałuje na nas na wielu poziomach. Historia może wydawać się z pozoru prosta, ale elektryzujące postacie i świetna narracja spełniają swoją rolę. Razem z bohaterami odczuwamy ich wzloty i upadki, determinację i wręcz brutalną interakcję między nimi. Kiedy zastawiamy się, ile Andrew jeszcze zniesie, kolejne sceny zaskakują nas. Niejednokrotnie ze zdziwieniem uświadamiałam sobie, że mu kibicuję. Damien Chazelle bardzo umiejętnie, ale przede wszystkim odważnie prowadzi tę znakomitą historię z muzyką w tle. Możliwe, że dużą zasługę ma w tym fakt, że jest to historia mu bliska – sam niegdyś był perkusistą w zespole jazzowym. Ostatnie klatki filmu to jego wielki triumf. Emocje aż wystrzeliwują z ekranu, trudno pozostać obojętnym. Zagra? A może nie? W głowie aż huczy od przerażającej, ale jakże wspaniałej konfrontacji: uczeń vs mistrz.

poleca Agnieszka / Bulwar Filmowy

WYPOŻYCZ

Przypływ smutku / Manchester by the Sea (2016)

X muza motyw żałoby nierzadko nakreśla z perspektywy bohaterów, którzy starają się z niej podnieść i rozpocząć wszystko na nowo. Jest to formuła, która ma szansę stworzyć znakomity dramat. W prawdziwym życiu wydarzenia te mogą być równie wielowarstwowe, niemniej jednak bardziej pragmatyczne. Odniesione rany, gdy się goją, pozostawiają w naszej duszy blizny. Często nieodwracalnie. Manchaster by the Sea akceptuje trwałe defekty naszej egzystencji i powolny proces ich zabliźniania. Obejmuje szeroki przestwór ludzkiego doświadczenia bazując na małych momentach i wielkich emocjach. Żadnych kompromisów, ajedynie szczera, prawdziwa opowieść unikająca emocjonalnego szantażu. Najnowszy film Kennetha Lonergana to kino intymne, dojrzałe i wnikliwe. Mówiące o najboleśniejszej dla człowieka stracie, konfrontacji z tym co ostateczne oraz przebaczeniu.

Lee, małomówny, introwertyczny woźny po śmierci brata powraca do rodzinnego miasta, by ku swemu zdziwieniu dowiedzieć się, że został prawnym opiekunem swego bratanka. Zmuszony jest także zmierzyć się z dotkliwą tragedią z przeszłości.

Manchaster by the Sea to nieprzeciętny dramat, który pragnie poznać lepiej charakter człowieka. Ukazuje on drogę zwykłych ludzi starających się sprostać traumatycznym przeżyciom, bez nakreślenia ich nadmiernym dramatyzmem. Wszystko to sprawia, że historia jawi się jako wiarygodna – każdy kto utracił w swoim życiu bliską osobę odnajdzie w niej cząstkę siebie. W tym właśnie tkwi piękno i siła obrazu – w małych-wielkich chwilach pełnych ukrytych kontekstów. To właśnie ich wnikliwa obserwacja wstrząsa naszym sercem i angażuje umysł. To intymny portret odczuwania smutku przez różne osobowości.  Druzgocące straty mogą być odczuwalne w najbardziej absurdalnych miejscach i momentach. Uczucie najgłębszego zasmucenia może przywołać równocześnie wszystko i nic.

Humor stale sąsiaduje ze smutkiem, tak jak teraźniejszość z przeszłością. Opowieść prowadzona dwutorowo zawiesza widzów w przestrzeni dwóch rzeczywistości. Reżyser mistrzowsko odsłania kolejne karty, doskonale kontrastując melancholijną atmosferę filmu z humorystycznymi zdarzeniami i interakcjami między bohaterami.

Spokojne tempo narracji pozwala przede wszystkim w pełni ujrzeć Lee, jego wycofanie ze świata i niemożność poradzenia z przeszłością. Obudowany murem samotności żyje wbrew pragnieniu, by zakończyć swe życie. Smutek stanowi wewnętrzną wojnę, którą traci  bitwa po bitwie. Przeszłość kradnie mu teraźniejszość, nie pozwalając pokonać wewnętrznych demonów. Śmierć brata nie jest dla niego zdarzeniem lecz nieśpiesznym procesem. Lee i Patrick odtąd mocno ze sobą związani przez okoliczności, ale i nierozerwalnie przez krew, będą musieli przezwyciężyć trudności i podjąć próbę obrania nowej ścieżki w życiu.

Manchaster by the Sea to filmowa perła. Głęboko poruszający obraz, pozostawia widza z dotkniętym sercem i głową pełną refleksji. Kino emocji złożone ze skrawów codzienności, tworzące przejmujący portret rodzinnej dynamiki oraz opowieść o tym, jak żyć po niemożliwej do opisania stracie. Niezwykła w swym minimalizmie historia, która ukazuje ogrom wewnętrznych emocji i zwykłą-niezwykłą codzienność.

poleca Agnieszka / Bulwar Filmowy

WYPOŻYCZ

List miłosny do marzycieli / La La Land (2016)

List miłosny do marzycieli / La La Land (2016)

Można by odnieść wrażenie, że czas największego zainteresowania widzów, filmowy musical ma już za sobą. Niegdyś jeden z najpopularniejszych gatunków kina dźwiękowego, dziś nieco zapominany i nielicznie reprezentowany w światowych box office’ach.

Musical jest sztuką wytworzoną na gruncie amerykańskim, gdzie zdobył sobie największą popularność. Od początku istnienia był rozrywką dla wszystkich odłamów społeczeństwa. Jako gatunek uległ w trakcie swojego rozwoju zasadniczym przeobrażeniom. Z roku na rok zmieniał się, często niedostrzegalnie, zachowując podstawowe założenia poetyki. Ewolucji tej nie można tłumaczyć jedynie za pomocą kategorii estetycznych, ale także w kontekście historyczno-kulturalnym. Rzeczywistość przedstawiona w musicalach, pomimo jej fikcyjnego charakteru, jest symbolicznym wyrazem realnych zjawisk. W czasach kryzysu gospodarczego dostarczały one rozrywki oraz pokazywały przemiany obyczajowe, by następnie wspierać wprowadzany Nowy Ład, Roosevelta. Lata II wojny światowej to czas propagandy antynazistowskiej, a po jej zakończeniu przyszedł czas na nostalgiczne musicale mające nieść zapomnienie. W latach pięćdziesiątych nastąpił rozkwit gatunku. Twórcy podjęli serię nowatorskich prób tworząc niezapomniane muzyczne widowiska. Dekadę później obrazy te stały na straży amerykańskiej tradycji zagrożonej przez ruchy kontrkulturowe. Późniejsze dziesięciolecia zmieniają nieco już wyczerpaną formułę gatunku. Inwencja i pomysły nowych, młodych twórców sprawiają, że przestaje on być jedynie pogodną, beztroską komedią muzyczną lub melodramatem, staje się gatunkiem dramatycznym, zaangażowanym politycznie i społecznie. Z każdym jednak kolejnym rokiem powstaje ich coraz mniej, choć jak wiemy nie oznacza to, że nastał ich kres. Co kilka lat pojawia się tytuł, który zwraca uwagę miłośników X muzy. La La Land jest jednym z nich.

Obraz pełen nadziei, ale w dalszym ciągu pragmatyczny. Magiczny, ale nie uciekający od prozy codziennego życia. Rewolucyjny, a jednocześnie tradycyjny. Staromodny i całkowicie nowoczesny w jednym czasie. La La Land to dzieło, które sprawi, że zakochasz się ponownie w filmach. Otula cię w ciepłym uścisku i nie pozwala odejść. Zabiera widzów w urokliwą podróż pełną muzyki, miłości i niespełnionych marzeń. Po seansie najprawdopodobniej pozostawi cię z wielkim uśmiechem na twarzy, pomimo swojej słodko-gorzkiej nuty.

W kręgu zainteresowań Damiena Chazelle’a znajdują się losy ludzi związanych z show-biznesem i po części obraz samego przemysłu rozrywkowego. Na przestrzeni dekad był to dość popularny wybór, można by wymienić chociażby Flashdance, Pozostać żywym, czy Oto Spinal Tap. W La La Land poczatkująca aktorka Mia i pianista jazzowy Sebastian są zdeterminowani, by gonić swoje marzenia w świecie powszedniości i kompromisu. W pierwszym odczuciu jest to znana wszystkim historia dwojga ludzi, opowiedzenia jednak w świeżym, autorskim stylu.

Obraz to list miłosny do marzycieli i starego kina. Reżyser stara się jednak wykorzystać tradycję w sposób twórczy, nie będący tylko naśladownictwem. La La Land nie jest kopią musicalu tradycyjnego w treści i formie – wykracza poza klasyczny schemat zachowując pewne jego elementy. Bohaterowie współcześni żyją w zupełnie innych warunkach, dlatego film został osadzony w ich realiach. Ścierają się tutaj skrajności: miłość i kariera oraz marzenia i ambicja. A Mia i Sebastian to „głupcy”, którzy pozwalają sobie marzyć. Słodki smutek przeplatany jest z optymizmem, odzwierciedlając młodzieńcze tęsknoty oraz  kompromis, który przychodzi wraz z dorosłością.

Historia trafia w ducha swojej epoki stojąc jednocześnie po stronie tradycji. Wspomina ona przeszłość przywołując ją w formie cytatów i symboli. Nostalgia przenika praktycznie przez każdy kadr filmowej taśmy – widzimy nawiązania do Casablanki, murale z Chaplinem, Taylor i Monroe czy olbrzymi plakat z Ingrid Bergman spoglądający ze ściany sypialni głównej bohaterki. La La Land to ten rodzaj filmu, który zakochany jest w innych obrazach filmowych.

Reżyser, jako młody autor kina, nawiązuje również do swojej poprzedniej pracy. Sferę powiązań i odniesień odnajdziemy w pewnych wypowiedziach, sposobach prezentowania bohaterów i muzyce. Tak samo jak w Whiplash, La La Land eksploruje granice między naszą ambicją i marzeniami oraz to ile dla nich możemy poświęcić. W obu obrazach pasja napędza bohaterów, ale także ich zatrzymuje. Zadają sobie niełatwe pytania. Jaka jest cena sukcesu? Co zrobić, by udowodnić samemu sobie, że jesteśmy w stanie spełnić nasze marzenia? Stawiają oni na niezależność, walcząc o to, w co wierzą pomimo, że rzeczywistość nie sprzyja takim jak oni. Odnajdują możliwości pośród kolejnych porażek, dokonując jednocześnie trudnych wyborów. Filmy nie pozostawiają złudzeń, że aby odnieść sukces trzeba wiele poświęcić, ale stawiają także pytanie o granice. Czy sukces wart jest każdych wyrzeczeń, przede wszystkim tych dotyczących życia prywatnego? Ostatnie sceny Whiplash, okraszone dużą dawką adrenaliny, pozostawiają odpowiedź widzom. Podobnie jest w La La Land, gdzie dodatkowo zaakcentowane zostało: co jeśli?

Najnowszy obraz Damiena Chazelle’a to świadectwo wielkiej wyobraźni i miłości do X muzy. Stworzył poetyckie dzieło, odtworzył fragment minionej epoki ze zdumiewająco melancholijną atmosferą, pozostając przy tym wiernym współczesnym realiom. Jest to piękny film  – niezwykła w swojej prostocie i bajkowości historia, która ukazuje tak wiele emocji w tak nostalgiczny, ale zarazem urzekający sposób.

poleca Agnieszka / Bulwar Filmowy

WYPOŻYCZ